Debiutancki sezon w Futsal Ekstraklasie za nami. Czas rozpocząć podsumowanie rozgrywek. Jako pierwszy głos zabiera szkoleniowiec naszej ekipy Klaudiusz Hirsch.

Piąte miejsce Pana drużyn to jest sukces, czy raczej czujecie niedosyt?

Jest to niezły wynik, jak na pierwszy sezon w Futsal Ekstraklasie. Tym samym powtórzyliśmy sukces sprzed lat Marwitu Toruń, innej toruńskiej drużyny. Należy zwrócić uwagę na to, że spora część naszych zawodników debiutowała w najwyższej klasie rozgrywkowej, a część do niej wróciła. Nie było to takie proste. W tym sezonie widziałem wiele pozytywów. Znajomy mnie ę pytał, czy świętowaliśmy zajęcie wysokiego, piątego miejsca. Odpowiedziałem żartobliwie, że nie, ponieważ przegraliśmy walkę o mistrzostwo Polski. W skali szkolnej wynik oceniłbym na 4+ lub 5-. Futsal w Toruniu wrócił na właściwą pozycję. Pokazał to sezon, w którym wiele nie odstawaliśmy od czołowych zespołów. Zabrakło nam stabilizacji. Za dużo graliśmy w kratkę.

Zakończyliśmy debiutancki sezon w Futsal Ekstraklasie. Podopieczni Klaudiusza Hirscha w ostatnim spotkaniu pokonali GAF Omegę Gliwice 3:2 (0:0).

Do spotkania przystąpiliśmy w osłabionym składzie. W naszych szeregach zabrakło Michała Wojciechowskiego, który musiał pauzować z powodu kontuzji.

W pierwszej połowie licznie zebrani kibice w Arenie Toruń goli nie zobaczyli. Tuż po zmianie stron naszą drużynę na prowadzenie wyprowadził Marcin Mikołajewicz. Niespełna dwie minuty później ten sam zawodnik strzelił drugiego gola dla miejscowych.

Sobotnim meczem z GAF Gliwice, drużyna FC Toruń zakończy sezon 2015/2016. Spotkanie odbędzie się w Arenie Toruń. To już pokazuje jak dużym zainteresowaniem cieszy się futsal w naszym mieście.

Nasz zespół już przed tygodniem stracił szanse na awans do czołowej czwórki po przegranej 3:5 z Pogonią 04 Szczecin. Bardzo dobry sezon jak na beniaminka zakończy na piątym miejscu, wyrównując tym samym osiągnięcie z sezonu 2011/2012 Marwitu Toruń. W sobotę do Torunia przyjeżdża GAF Gliwice, zespół, z którym w pierwszym meczu torunianie przegrali 0:2.